• WL100/59: Lutosławski in Moscow (1951)

In 1951, Witold Lutosławski was a (no doubt reluctant) member of an official delegation from Poland to the Soviet Union, visiting Moscow, Rostov and Leningrad over the space of three weeks, all in the cause of ‘Polish-Russian Friendship’.   Quite apart from his dismay at the blatantly political role of the visit, a large part of his reluctance to be part of this 22-strong group must have stemmed from his childhood memories of his father’s fate: Lutosławski saw him briefly in prison before both his father and his uncle were shot by Bolshevik forces in 1918 (see my earlier post: WL100/55: Death of Lutosławski’s father).

Lutosławski subsequently reported on his visit for the Polish journal Muzyka 2 (November 1951, no.11 (20), pp.6-7). But his subject matter is remarkably distanced from standard politicised propaganda about the USSR.   Even so, its unctuous tone is so exaggerated that one wonders who could have genuinely believed that Lutosławski’s heart was in it.  Indeed, it is more than likely that it was edited by a political minder or even written by one and added to by Lutosławski.  On the eve of my first visit to Moscow – to its Conservatoire, among other places – I thought of his account, written under considerably more duress than affects today’s visitors to Russia, who cannot be unaware, however, of its government’s perpetuation, even expansion of restrictions on personal freedoms and self-expression.

Homma 1993 1

This article is reprinted in Witold Lutosławski. O muzyce. Pisma i wypowiedzi, ed. Zbigniew Skowron (Warsaw, 2011, pp.365-7), but it is not included in the preceding English version Lutosławski on Music (Lanham MD, 2007).  The translation here is my own.

A few impressions from a trip to the USSR
Kilka wrażen z podróży do ZSRR

When one goes down into the Moscow metro for the first time, one succumbs to feelings of awe and admiration: we are in a palace.  Marble, sculptures, mosaics, intricate chandeliers, wall lamps, all sparkling clean, all gleaming with light.  Each glimpsed station delights the eye with its novelty, different from the one before.  Like rooms in a grand residence, individual metro stations make up a precisely worked-out, artistic whole.  The splendid Ploshchad Revolyutsii, filled with bronze figures, the modest Mayakovskaya, all graceful, finished steel curves, and much, much more.

Gdy po raz pierwszy zejdziemy do metra moskiewskiego, ulegniemy uczuciom zdumienia i podziwu: jesteśmy w pałacu.  Marmury, rzeźby, mozaiki, kunsztowne żyrandole, kinkiety, wszystko lśni czystością, jarzy się światłem.  Każda ujrzana stacja raduje oczy swą nowością, niepodobna jest do poprzedniej.  Jak sale w pysznej rezydencji, stacje metra stanowią – każda osobno – starannie wypracowaną, artystyczną całość.  Wspaniała, wypełniona postaciami z brązu stacja Rewolucji, skromna, cała we wdzięcznych, stalą wykończonych łukach Majakowskaja i wiele, wiele innych.

We are awed in that first moment.  Our habits and memories from other European cities still make us associate the idea of an underground station with some sort of huge, dirty bathroom.  Our amazement recedes, however, after a moment’s reflection.  The metro is still a mechanism for millions of people, so what is odd about so much work and artistic finish being put into its construction?  Is it not more amazing – in the negative sense of the word – that in recent times palaces have been built for the daily use of just one family?  While works of art, these buildings are also evidence of unbounded self-centredness.  In the Soviet Union, they are today admittedly converted into museums, accessible to every citizen, though they are not daily at anyone’s disposal.  The only true palace built for millions of people is the Moscow metro.  Every citizen in this capital of several million feels at home in this palace; not a day goes by when he does not spend a few moments in it and can rejoice at will in its splendour.

Zdumiewamy się tym w pierwszym momencie.  Przyzwyczajenia nasze i wspomnienia z innych miast Europy każą nam przecież kojarzyć pojęcia stacji kolei podziemnej z jakąś olbrzymią, brudnawą łazienką.  Zdumienie nasze ustępuje jednak po chwili zastanowienia.  Metro jest przecież urządzeniem dla milionów ludzi, cóż więc dziwnego, że w jego budowę włożono tu tyle pracy i artystycznego wykończenia?  Czyż nie bardziej zdumiewającym – w ujemnym sensie tego słowa – jest fakt, że w minionych czasach budowano pałace, mające na co dzień służyć zaledwie jednej rodzinie?  Będąc dziełami sztuki, były te budowle jednocześnie świadectwem bezgranicznego egocentryzmu.  W Związku Radzieckim są dziś one wprawdzie zamienione na muzea, są dostępne każdemu obywatelowi, nikomu jednak na co dzień nie służą.  Prawdziwym pałacem zbudowanym dla milionów ludzi jest dopiero metro moskiewskie.  Każdy obywatel kilkumilionowej stolicy czuje się w tym pałacu u siebie, nie ma dnia, aby nie spędził w nim kilku chwil, może do woli radować się jego wspaniałością.

*

The Moscow Conservatoire, named after Tchaikovsky, is an academy of great, universal traditions.  Its founder was Anton Rubinstein, one of its professors Tchaikovsky.  From the walls of this academy have come great artists, whose names belong to the first rank in the world.  Today, the Moscow Conservatoire is the leading music academy in the Soviet Union.  Young people from the many nations of the USSR are educated there.  The great traditions are alive in every sense and year on year are enriched by new talents and new pedagogical achievements at the highest level.

Konserwatorium moskiewskie imienia Czajkowskiego jest uczelnią o wielkich, światowych tradycjach.  Założycielem jego był Antoni Rubinstein, jednym z profesorów – Czajkowski.  Z murów tej uczelni wyszło wielu artystów, których nazwiska należą do pierwszych w świecie.  Dziś konserwatorium moskiewskie jest przodującą uczelnią muzyczną Związku Radzieckiego.  Kształci się w nim młodzież wielu narodów ZSRR.  Wielkie tradycje żyją w całej pełni i są z roku na rok wzbogacane nowymi talentami i nowymi osiągnięciami pedagogicznymi na najwyższym poziomie.

We were at the Conservatoire to become acquainted with the work of students in the composition class.  For this unique opportunity we are indebted to the exceptional kindness of the director of the conservatoire, [Alexandra] Sveshnikova, as well as Professors [Yuri] Shaporin and [Anatoly] Bogatyrev, who at our request specially organised a little compositional event.  With passionate interest we hear this improvised concert.  Before us a group of students, composers and performers, representatives of various nationalities: besides the Russians there are also citizens of Georgia, Armenia, Kazakhstan and the Mari El Republic.

Znaleźliśmy się w konserwatorium, aby zapoznać się z twórczością studentów klas kompozycji.  Wyjątkową tę okazję mamy do zawdzięczenia niezwykłej uprzejmości dyrektora konserwatorium Swiesznikowa, jak również profesorów Szaporina i Bogatyriowa, którzy na naszą prośbę specjalnie zorganizowali małą produkcję kompozytorską.  Z żarliwym zainteresowaniem słuchamy tego zaimprowizowanego koncertu.  Przed nami grupa studentów, kompozytorów i wykonawców, przedstawicieli różnych narodowości: oprócz Rosjan są to obywatele Gruzji, Armenii, Kazachstanu, Republiki Maryjskiej.

We will try to sketch the common features of the pieces being performed.  The words that immediately suggest themselves are clarity of thought, simplicity and melodiousness.  A lack of any excesses or technical displays. Compositional technique is used here as a means of expression.  None of the young composers has given in to the temptation to show first and foremost what he knows.  He always shows what he has to say.  This displays great maturity, a developed sense of responsibility.  Tremendous maturity is also met in the instrumental aspects of the works.  Each of the compositions that we hear sounds instrumentally accurate and idiomatic, and not infrequently is a testament to real artistry in its field (e.g. the Piano Toccata by [Andrei] Eshpai or the Cello Suite by [Sulkhan] Tsintsadze).  The performing side of the event we heard was of the highest level.  Some students are fully mature, first-rate artists.  Among them, a star of the first magnitude: the cellist [Daniil] Shafran.

Spróbujemy naszkicować wspólne cechy wykonanych utworów. Słowa, które od razu same się narzucają, to jasność myśli, prostota, melodyjność.  Brak wszelkich przerostów i popisów technicznych.  Technika kompozytorska służy tu jako środek wyrazu.  Żaden z młodych kompozytorów nie ulega pokusie, aby pokazywać przede wszystkim to, co umie.  Zawsze pokazuje to, co ma do powiedzenia.  W tym widać dużą dojrzałość, rozwinięte poczucie odpowiedzialność.  Ogromną dojrzałość widzi się również w stronie instrumentalnej utworów.  Każda z usłyszanych kompozycji uderza trafnością i swobodą w użyciu instrumentu, nierzadko zaś jest świadectwem prawdziwego kunsztu w tej dziedzinie (np. Toccata fortepianowa Eszpaja czy Suita wiolonczelowa Cyncadze).  Strona wykonawcza usłyszanej produkcji stała na najwyższym poziomie.  Niektórzy studenci to zupełnie dojrzali, świetni artyści.  Wśród nich – gwiazda pierwszej wielkości: wiolonczelista Szafran.

*

Ruza is a village 120 kilometres distant from Moscow.  The location of the village is exceptionally beautiful: mixed forest, traversed by narrow paths, on the upper Moscow River, a small bathing area, a landing stage.  In the woods, at a few hundred metres, are one-, two- and three-room cottages, wooden or brick, fully furnished, with a piano.  In these cottages work Soviet composers.  Each a member of the Composers’ Union, and if he has a plan to devote several months to working on his own composition, he is directed to one such artistic colony.  He finds everything here that is essential for work: peace, quiet, delightful nature, without all the troubles of everyday life.  After work he can relax in the fresh air, play sports like tennis, volleyball, swimming, rowing, skiing in winter, skating, etc..  If he wants, he can spend time in Ruza with his family.

Ruza jest to miejscowość odległa o 120 kilometrów od Moskwy.  Położenie miejscowości jest wyjątkowo piękne: las mieszany, poprzecinany wąskimi dróżkami, niżej rzeka Moskwa, małe kąpielisko, przystań.  W lesie, co paręset metrów domek jedno-, dwu- lub trzypokojowy, drewniany lub murowany, kompletnie urządzony, z fortepianem.  W tych domkach pracują kompozytorzy radzieccy.  Każdy członek Związku Kompozytorów, jeśli ma zamiar poświęcić kilkumiesięczny okres wyłącznie na pracę nad swym dziełem, skierowywany jest do jednej z podobnych kolonii twórczych.  Znajduje tam wszystko, co mu jest niezbędne do pracy: spokój, ciszę, uroczą przyrodę, brak wszelkich kłopotów dnia codziennego.  Po pracy może wypocząć w zdrowym powietrzu, używać sportów, jak tenis, siatkówka, pływanie, wiosłowanie, zimą narty, ślizgawka itd.  Jeśli chce, może przebywać w Ruzie z rodziną.

We go to Ruza with the General Secretary of the Composers’ Union, [Tikhon] Khrennikov.  While taking a walk in the grounds, we visit composers at work in their cottages.  [Marian] Koval, busy with the instrumentation of a children’s opera [probably the second version of The Wolf and the Seven Kids (1951)], then [Aram] Khachaturian, working on his ballet Spartacus [(1954)].  We ate lunch together with all the residents of the colony.  We are welcomed in an atmosphere of uncommon sincerity and comradeship.  In conversations with Russian colleagues we have the chance to see that they are all full of enthusiasm for Ruza and the excellent conditions that are found there for their work.  From the examples of Ruza we are able to determine with our own eyes how much importance the Soviet authorities attach to art and how admirably they protect the creative endeavours of artists.

Do Ruzy jedziemy z sekretarzem generalnym Związku Kompozytorów Chrennikowem.  Odbywszy przechadzkę po terenie, odwiedzamy kompozytorów w ich domkach przy pracy.  Kowala, zajętego instrumentacją opery dla dzieci, następnie Chaczaturiana, pracującego nad baletem Spartakus.  Spożywamy wspólny obiad z wszystkimi mieszkańcami kolonii.  Jesteśmy przyjęci w atmosferze niezwykłej serdeczności i koleżeństwa.  W rozmowach z kolegami radzieckimi mamy możność przekonać się, że wszyscy oni są pełni entuzjazmu dla Ruzy i znakomitych warunków, jakie tam znajdują dla swej pracy.  Na przykładzie Ruzy i my mamy możność stwierdzić naocznie, jak wielką wagę przywiązuje władza radziecka do sztuki i jak wspaniałą opieką otacza twórczy wysiłek artystów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: