• WL100/23: 9-10 March 1957

Lutosławski Speaks Out (1957)

Lutosławski chose his moment to make statements of a political-artistic nature.  He stayed noticeably silent during the discussions at Łagów on 5-8 August 1949, when politicians, composers and performers tried to determine what constituted socialist realism in music.  On 9 March 1957, however, he opened the 9th General Assembly of the Polish Composers’ Union (9-10 March) with a short speech.  At a pivotal moment in Polish culture, six months after the first ‘Warsaw Autumn’ festival and before any music from the Western avant-garde had been played in Poland, Lutosławski reflected on both the creative trauma of the past seven and a half years and the creative opportunities that lay ahead of Polish composers.

Our Assembly, for the first time in a very long while, is taking place in an atmosphere of true creative freedom.  No one here will persecute anyone for so-called formalism, no one will prevent anyone from expressing his aesthetic opinions, regardless of what individual composers represent.

Zjazd nasz po raz pierwszy od dłuższego już czasu odbywa się w atmosferze prawdziwej wolności twórczej. Nikt tu nikogo nie będzie prześladował z tzw. formalizm, nikt nikomu nie przeszkodzi wypowiedzieć swych poglądów estetycznych niezależnie od tego, co reprezentują poszczególni kompozytorzy.

When today, from the perspective of eight [sic] and a half years, I look back on the notorious conference in Łagów in 1949, when the frontal attack on Polish musical creativity began, I go cold just remembering that dreadful experience.   In fact, it is hard [to find] a more absurd argument than this – that one should erase the output of recent decades and return to the musical language of the nineteenth century.  But they still tried to make us believe this argument.  What is more, they frequently tried to promote works that were imitative and bland, simultaneously closing off the route to the concert platform for works that were original and creative.  We all know that this was the work of people to whom the very idea of beauty is totally foreign, people for whom music is of no interest unless there is some tale or legend attached.

Gdy dziś, z perspektywy ośmiu i pół lat, patrze na sławetny Zjazd w Łagowie w 1949 roku, kiedy to zapoczątkowano frontalny atak na polską twórczość muzyczną – zimno mi się robi na wspomnienie tego okropnego przeżycia.  W istocie trudno o bardziej absurdalną tezę niż ta, że należy przekreślić dorobek ostatnich kilkudziesięciu lat i powrócić do języka muzycznego XIX stulecia.  A jednak starano się tę tezę nam wmówić.  Mało tego – starano się nieraz lansować utwory epigońskie i jałowe, zamykając jednocześnie drogę do estrady dziełom oryginalnym i twórczym.  Wszyscy wiemy, że działo się to za sprawa ludzi, którym obce jest najzupełniej samo pojęcie piękna – ludzi, których nic nie obchodzi muzyka, jeśli nie można do niej doczepić jakiejś historyjki, jakiejś legendy.

The period of which I speak may not have lasted long, because it actually passed a couple of years ago, but it was nevertheless long enough to have visited tremendous damage on our music.  The psyche of a creative artist is an extremely delicate and precise instrument.  So the attack on that instrument and the attempt to subdue it caused not a few of us moments of severe depression.  Being completely cut off from what was happening in the arts in the West likewise played no small role in that dismal experiment to which we were subjected.

Okres, o którym mówię, trwał może niedługo, bo faktycznie minął już parę lat temu, dość jednak długo na to, aby wyrządzić naszej muzyce olbrzymie szkody.  Psychika artysty twórczego jest instrumentem niezmiernie delikatnym i precyzyjnym.  Toteż zamach na ten instrument i próba zawładnięcia nim przyprawiły niejednego z nas o momenty ciężkiej depresji.  Całkowite odcięcie od tego, co działo się w sztuce na Zachodzie, odegrało również niemała rolę w tym ponurym eksperymencie, jakiemu nas poddano.

Have we shaken ourselves free of this state of dejection?  Do we have enough enthusiasm for new, creative explorations?  Certainly yes.  But even so our situation is far from easy.  Before each of us stands the problem of finding our place in the tumult represented by the arts of our time.  This problem is sharply drawn particularly for those of us who, after a gap of some years, have established contact with Western European music.  Not all of us have a clear view on what is happening in this music, where it is going.  I believe, however, that it is only a question of time, that not only will we reach a clear view on the situation but also that we will play a positive and not insignificant role in it.  This optimistic feeling allows me above all to cherish the fact that today we are breathing an atmosphere of true creative freedom.  And that is the first and indispensable requirement for the development of every art.

Czy otrząsnęliśmy się ze stanu przygnębienia?  Czy mamy dość zapału do nowych, twórczych poszukiwań? Na pewno tak.  Ale mimo to sytuacja nasza nie jest bynajmniej łatwa.  Przed każdym z nas staje problem znalezienia swego miejsca w tym zamęcie, jaki przedstawia sobą sztuka naszej epoki.  Szczególnie ostro rysuje się ten problem przed tymi z nas, którzy po kilkuletniej przerwie nawiązali kontakt z muzyką zachodnioeuropejską.  Nie mamy tu wszyscy jasnego poglądu na to, co się w tej muzyce dzieje, ku czemu ona zmierza.  Wierzę jednak, że jest to tylko kwestią czasu, że nie tylko zdobędziemy jasny pogląd na sytuację, ale że odegramy w niej pozytywną i wcale nie najmniejszą rolę.  To optymistyczne uczucie pozwala mi żywić przede wszystkim fakt, że oddychamy dziś atmosferą prawdziwej wolności twórczości.  A to jest pierwszym i nieodzownym warunkiem rozwoju wszelkiej sztuki.

Lutosławski’s opening address was printed in Ruch Muzyczny no.1 (1 May, 1957), pp.2-3.  Ruch Muzyczny resumed publication with this number, having been ‘liquidated’ by the authorities late in 1949 for being too independent.  My translation above appeared in a slightly shorter form in Polish Music since Szymanowski (Cambridge, 2005), p.92. Steven Stucky provided his own translation in Lutosławski and His Music (Oxford, 1981), pp. 63-4, and Zbigniew Skowron reproduced it in Lutosławski on Music (Scarecrow, 2007), 231-2.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: